Sukienka i listonoszka z washable paper

Przez kilka miesięcy zbierałam się do uszycia średniej wielkości torebki. Przez ten czas w mojej głowie pojawiło się kilka różnych pomysłów, które z czasem ulegały pewnym modyfikacją. Aż w końcu wyklarował się ten ostateczny :) Chodźcie zobaczyć co z tego wyszło, zapraszam!

Zdecydowałam, iż listonoszkę uszyję z  czarnego wodoodpornego papieru i ozdobię ją kolorowym paskiem. Gotowy pasek, papier oraz wszystkie dodatkowe elementy do uszycia torebki (półkola i zapinanie) kupiłam w sklepie Tkaniny Karoliny.


Wykrój na torebkę stworzyłam sama, wiedziałam jaki ma mieć dokładny kształt i rozmiary, więc nie było to trudne :) Najpierw wszystkie elementy narysowałam na zwykłym papierze, a potem wycięłam je z washpapy i podszewki. Za podszewkę posłużyły mi resztki tkaniny, z której uszyłam bomberkę :)




Następnie zabrałam się za szycie. Zaczęłam od uszycia podszewki, aby sprawdzić, czy wszystkie elementy pasują do siebie i dzięki ich połączeniu uzyskam pożądany kształt.Ten etap był bardzo prosty i udało się go zrealizować bez najmniejszych problemów. Kłopoty zaczęły się podczas szycia papieru, ponieważ szycie po łukach okazało się nie lada wyzwaniem dla mojej maszyny. Przez to, że na łukach zrobiły się małe zgrubienia maszyna miała problemy z przeszyciem grubszej warstwy papieru. Przez moment miałam obawy, że nie dokończę szycia, ale pomału, czasem szyjąc nie używając pedała, dobrnęłam do końca! Jednak to nie był ostatni trudny etap, trzeba było jeszcze wywinąć torebkę na prawą stronę. Trochę czasu minęło, aż udało mi się to osiągnąć. Jednak wywijani papieru nie jest najłatwiejszym zadaniem ;) Ale małymi kroczkami udało się osiągnąć zamierzony efekty :) Następnie do klapy torebki doszyłam od spodniej strony podszewkę, wcześniej oczywiście zamontowałam zapinanie. A na końcu połączyłam wierzchnią warstwę torebki z podszewką. Tutaj po raz pierwszy skorzystałam z kleju do tkanin i wewnętrzny worek podszewki przykleiłam do brzegów papierowej części torebki.



Listonoszka w efekcie końcowym wygląda tak:







Z listonoszką bardzo się polubiłyśmy :) Uszyłam ją prawie miesiąc temu, więc miałam już okazję ją przetestować. Egzamin zdała celująco ;)

Na fali zabawy z washable paper zrobiłam sobie naszyjnik w kształcie ptaszka. Narysowałam sobie szablon, wycięłam dwa ptaszki z papieru. Wierzchnią stronę pomalowałam farbkami do tkanin, musiałam nałożyć dwie warstwy. W spodniej warstwie zrobiła dziurki przez które przewlekłam sznurek. Po wyschnięciu pomalowanej części, połączyłam obie za pomocą kleju do tkanin. I oto jest naszyjnik. Nic nadzwyczajnego, ale mi się podoba i chętnie go zakładam do czarnej sukienki.




Jeśli mowa o czarnej sukience, ją również uszyłam, a jakże ;) Jeszcze przed urlopem, ale nie pokazywałam jej wcześniej, bo wymyśliłam sobie, że zestawię ją z listonoszką ;) Sukienkę uszyłam na podstawie wykroju na basciową bluzkę z dzianiny wiskozowej. Totalnie prosta, oversize'owa, ale przewiewna i bardzo wygodna. Idealnie sprawdziła się podczas letnich upałów. Jednak jestem przekonana, że również jesienią ją ponoszę, w zestawieniu z kardiganem

To chyba nadszedł czas na prezentację całej stylizacji ;)












Lubię proste i praktyczne rzeczy, które w łatwy sposób można przyozdobić jakimś drobnym akcentem. Ta stylizacja spełnia te kryteria i przemawia do mnie całkowicie. A Wam jak się podoba? Lubicie proste rzeczy, czy wybieracie te bardziej efektowne/kolorowe/wzorzyste?


Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie! :) Zachęcam do pozostawienia śladu Twojej obecności w tym miejscu, w postaci choćby krótkiego komentarza :) A jeśli chcesz być na bieżąco, zapraszam do polubienia mojej strony na Facebook’u lub obserwowania mnie na Instagramie – tam zamieszczam więcej ujęć od tzw. kuchni :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza