Witaj! :)

Nazywam się Kinga Łaciak. Miło mi gościć Ciebie w tym miejscu! 

Jestem rodowitą kaliszanką, ale z wyboru krakowianką, szczęśliwą mężatką i posiadaczką kotki o imieniu Luli (pewnie nie raz ją tutaj zobaczysz, bo jak to kot lubi psocić i być tam, gdzie niekoniecznie powinna być). Na co dzień pracuję w dziale HR, uwielbiam dalsze i bliższe podróże, lubię czytać książki – koniecznie przykryta ciepłym kocem w ulubionym miejscu na kanapie z gorącym kubkiem herbaty w dłoni, mam słabość do czekolady – jestem w stanie pochłonąć każdą jej ilość ;). A całkiem niedawno odkryłam pasję, która daje mi ogromną radość i satysfakcję – szycie w domowym zaciszu!

Moja przygoda z szyciem zaczęła się niedawno i zupełnie niespodziewanie. Pewnego dnia, w trakcie babskich plotek z moją koleżanką Marysią, okazało się, że w naszych głowach kiełkuje myśl o zapisaniu się na kurs szycia. Każda z nas myślała o tym niezależnie i żadna z nas nie miała odwagi zrobić pierwszego kroku w tę stronę, bo po głowie chodziły myśli: „w życiu nie siedziałam przy maszynie, jak byłam mała widziałam tylko jak moja babcia szyła, nie dam rady, to na pewno nie dla mnie, itd.”. Jednak, gdy wyszło na jaw, że obie o tym myślimy, nie było odwrotu! Po kilku dniach byłyśmy zapisane na kurs „Techniki szycia dla początkującychorganizowany przez Slow Fashion Cafe w Krakowie (polecam to miejsce wszystkim, którzy szukają profesjonalnego podejścia i przyjaznej atmosfery).

Umiejętność obsługi maszyny i szycia okazała się dość łatwa i przyjemna. Mało tego, bardzo szybko odkryłam, że szycie sprawia mi wiele radości i jak nic innego pozwala odstresować się i zapomnieć o wszystkim co dzieje się w koło mnie. W głowie zaczęły pojawiać się myśli o zakupie maszyny, na szczęście nie przyszło mi długo czekać na ten moment. Od tamtej chwili każdą wolną chwilę spędzam przy maszynie, a w głowie co rusz pojawiają się nowe pomysły na domowe uszytki.

O BLOGU
DomoweSzycie.pl to miejsce, w którym będę publikowała efekty, mniej lub bardziej udane, mojej pracy. Uszytki, które będę tutaj prezentowała są prostymi projektami, gdyż jestem dopiero na samym początku tej wspaniałej przygody i jeszcze wiele nauki przede mną. Szyję ubrania głównie dla siebie, rzeczy niezbędne w domu oraz przytulanki. Blog traktuję jako rodzaj dziennika moich prac, mając nadzieję, że z czasem będę mogła zaobserwować postępy i rozwój moich umiejętności krawieckich.

Blog ten nie powstałby, gdyby nie pomoc mojego wspaniałego męża, który pomógł mi uporać się z techniczną stroną mocy ;) Do tego, wcale się o to nie prosząc, został moim osobistym fotografem i recenzentem. Obydwoje jesteśmy amatorami, jednak staramy się robić wszystko jak najlepiej potrafimy.

Jeśli po odwiedzeniu tego miejsce uznasz, że znajduje się tutaj coś ciekawego, ładnego a może inspirującego, będzie mi niezwykle miło! Bądź pewny, że w każdy projekt wkładam ogrom zaangażowania, dużo pozytywnej energii i całe serce :)

Mam nadzieję, że pozostaniesz ze mną na dłużej!