Tydzień temu miał miejsce
najważniejszy i zarazem najpiękniejszy dzień z życia mojej przyjaciółki, czyli
jej ślub i wesele. Oj, co to była za noc! :) Przygotowania do tego wspaniałego dnia
trwały długo, również w mojej domowej pracowni. W końcu na wesele trzeba mieć
fajną i wygodną kieckę. A, że potrafię i lubię szyć, to nie mogło być inaczej -
swoją sukienkę postanowiłam uszyć samodzielnie :) Chodźcie zobaczyć co z tego
wyszło!